Ser pleśniowy pomaga zasnąć!

sałatka z serem pleśniowym

Bezsenność to choroba, która dotyka coraz większą liczbę osób. Nie jest też wcale taka łatwa do wyleczenia jak się wielu osobom wydaje. Czasami walka z bezsennością trwa nawet przez długie lata.

Mleko, chleb i ser przed snem

Panuje powszechne przekonane, że mleko pomaga zasnąć. Wprawdzie zawiera ono aminokwasy takie jak tryptofan, który jest niezbędny do produkcji serotoniny czy melaniny. To hormony wpływające na sen, ale naukowcy wyliczyli, że aby mleko przyniosło oczekiwany skutek należałoby wypić wiele litrów tego napoju. Co ciekawe, o wiele lepsze skutki w tym zakresie dają sery pleśniowe. Osoby cierpiące na bezsenność powinny je więc wprowadzić do swojej diety.

Czego unikać przed snem?

Większa wiedza jest na temat tego, czego przed snem nie powinno się jeść, a więc pokarmów ciężkostrawnych, moczopędnych czy wzdymających. Kolację należy jeść wcześnie, ale na pewno nie wolno iść spać głodnym. Mała przekąska przed snem np. kanapka z serem pleśniowym czy szklanka wspomnianego mleka na pewno nie zaszkodzi.. Poza tym taki nawyk odpręża i relaksuje. Co ciekawe, nie powinno się przesadzać z ilością herbatek ziołowych. Po melisę lepiej jest sięgać tylko od czasu do czasu, a nie codziennie.

Jak walczyć z bezsennością?

W tym przypadku znaczenie ma wiele rzeczy. W zaśnięciu najbardziej przeszkadza stres oraz zmęczenie. Dlatego trzeba tego unikać, oczywiście o ile jest tylko taka możliwość.

Te kilka przydatnych informacji na temat sposobów na bezsenność powinny wystarczyć przy pierwszych jej objawach. Należy natomiast pamiętać, że przy cięższych przypadkach powinniśmy skorzystać przede wszystkim z konsultacji lekarza pierwszego kontaktu. Bądźcie zdrów i do poczytania następnym razem!

Czym jest kwas chlebowy?

kwas chlebowy

Kwas chlebowy jest sfermentowanym napojem z chleba wykazującym liczne właściwości lecznicze. Wzmacnia odporność, reguluje procesy trawienne oraz sprzyja odchudzaniu. Jednak to nie jedyne jego zalety.

Chleb i ser na wsi

Kwas chlebowy otrzymywany jest na skutek fermentacji chleba. W Polsce popularny stał się za czasów Władysława Jagiełły. Od tego czasu uważany jest za najlepszy napój, który szybko gasi pragnienie i orzeźwia w czasie wysokich upałów. Dawniej uważano go również za napój leczniczy. Obecnie produkowany kwas chlebowy także można stosować w celu likwidacji wzdęć czy nadkwasoty żołądka. Należy on bowiem do probiotyków, bo zawiera bakterie kwasu mlekowego, za sprawą czego wspomaga oraz reguluje mikroflorę jelitową. Dobrze wpływa na przemianę materii. Wykazuje tez właściwości oczyszczające organizm.

Jak zrobić kwas chlebowy?

Oczywiście podstawą kwasu chlebowego jest dobrej jakości chleb, najlepiej domowy. Ponadto znaczenie ma woda źródlana oraz rodzynki. Prawdziwy kwas chlebowy ma kolor od złotego do ciemnobrązowego oraz słodko-kwaśny smak i przyjemny zapach słodowy. W jego skład wchodzi też alkohol. Co ciekawe, niewiele osób wie, że właśnie na bazie kwasu chlebowego powstaje rosyjski chłodnik nazywany powszechnie okroszką. Podawany jest z dodatkiem ogórków, jajek, buraczków, a także ugotowanej wołowiny. Z kwasu chlebowego powstaje również słynna mołdawska zupa, zwana merbą.

Mamy nadzieję, że ta garść informacji okaże się być przydatną każdemu, kto chce rozpocząć przygodę z domowymi wypiekami własnego pieczywa. Zakwas jest absolutnie podstawowym elementem potrzebnym do wyrobu domowego chleba. Wiedza na ten temat powinna być jak najszybciej przyswojona przez każdego „domowego piekarza”. Pozdrawiamy i do poczytania następnym razem!

Mity na temat glutenu

Chleb bezglutenowy

Snucie rozważań na temat związanych z glutenem mitów warto poprzedzić informacją, czym w ogóle jest gluten. Otóż gluten jest po postu zapasowym białkiem, które występuje w niektórych gatunkach zbóż, takich jak pszenica, jęczmień czy żyto. Oto przykładowe mity związane z glutenem.

Czy należy dobrowolnie rezygnować z glutenu?

W ostatnich latach niemal triumfalnie do polskich domów wkroczyła dieta bezglutenowa, której podstawowym założeniem jest wyeliminowanie tego właśnie składnika z codziennych posiłków. Nie ulega wątpliwości, że jednym z największych mitów związanych z glutenem jest przekonanie, że można bez niego w miarę dobrze funkcjonować i wolno pozbawiać się go na własne życzenie.

To nieprawda. Nie należy rezygnować z glutenu, a co więcej, osoby, które nie chorują na celiakię, w żadnym przypadku nie powinny tego robić. Pozbawianie siebie naturalnego białka (zawiera je na przykład chleb żytni), to nieodpowiedzialne i nierozsądne postępowanie.

Czy dieta bezglutenowa sprzyja odchudzaniu?

Niewtajemniczeni są przekonani, że wspomaga odchudzanie, jednak należy to uznać za kolejny mit. Gluten w walce z nadwagą nie odgrywa żadnej roli, a co więcej, jego obecność w organizmie może mieć niebagatelne działanie prozdrowotne, ponieważ z jednej strony doskonale wspomaga pracę serca i całego układu naczyniowo-krwionośnego, z drugiej natomiast znacząco wpływa na poprawę odporności, dzięki zawartej w nim glutaminie.

Pogłoski i teorie na temat złego wpływu glutenu na zdrowy organizm człowieka nie cierpiącego na celiakię, są dodatkowo „rozdmuchiwane” przez środki masowego przekazu i eskalowane do rangi problemu żywienia generalnego

Jaki chleb jest najzdrowszy?

Najzdrowszy chleb

Chleb jest tak powszechnym wyrobem, że nikomu nie przyszłoby nawet do głowy (w czasie robienia codziennych zakupów) zastanawianie się, czym tak naprawdę jest ten rodzaj wypieku. Być może nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, w jaki sposób jest postrzegany i skąd wywodzi się jego pojawienie się na polskich stołach.

Gatunki chleba, a czynniki decydujące o sposobach wypiekania

Nie ulega wątpliwości, że istnieje całe mnóstwo różnych gatunków chleba, a ich wypiekanie jest uzależnione od tradycji, znanej od wieków polskiej gościnności, symboliki, różnorodnych smaków, a nawet kształtów. Warto jednocześnie zaznaczyć, że w wielu krajach można wręcz mówić o narodowym gatunku chleba, wywodzącym się z ich tradycji i kultury.

Które gatunki chleba można uznać za najzdrowsze?

Na tak postawione pytanie trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi, a co więcej, dla wielu osób będzie ona inna. Niektórzy bowiem będą skłonni twierdzić, że najzdrowszy jest chleb żytni, dla innych takie wymagania będzie spełniał na przykład chleb razowy, ale niezależnie od spostrzeżeń o jakości chleba i jego prozdrowotnych walorach decyduje przede wszystkim rodzaj mąki i sposób wypiekania.

Czy na festiwalu chleba można by jednogłośnie orzec, który chleb nazwać najzdrowszym wypiekiem? Czynników, które o tym decydują jest bardzo wiele, jednak warto postawić na chleb dobrze wypieczony, zawierający gluten, aromatyczny i po prostu smaczny.

Chleb rustykalny. Co to jest?

Chleb rustykalny

Wydawałoby się, że wszyscy wiemy czym jest chleb. Przyzwyczajenie się do tego, co oferują nam supermarkety sprawia, że większość z nas nie wie już, jak smakuje prawdziwy, swojski chleb. Takim właśnie chlebem jest popularny chleb rustykalny.

Swojski, czyli rustykalny

Chleb rustykalny to po prostu… chleb swojski. Wygląda on jak typowy, wiejski chleb. Charakteryzuje się miękką (choć zaraz po upieczeniu bardzo chrupiącą) skórką i specyficznym, bardzo puszystym wnętrzem. Oczywiście chleb ten nie może się obejść bez charakterystycznych, regularnych otworów. To dzięki nim wiemy, że mamy do czynienia z typowym, wiejskim produktem.

Co jeszcze wyróżnia chleb rustykalny?

1. Jest to chleb codzienny – w dawnych gospodarstwach pieczono go raz w ciągu tygodnia. Był na tyle duży, że spokojnie „wytrzymywał” przez cały dzień.

2. Można go piec zarówno na drożdżach, jak i na klasycznym zakwasie. Sama technologia „produkcji” tego niesamowitego chleba nie jest szczególnie istotna. Przynajmniej, jeśli chodzi o wykorzystany „materiał”. Dzięki drożdżom nasz chlebek znacznie szybciej rośnie. Z kolei dzięki zakwasie, może on dłużej zachowywać przydatność do spożycia.

3. Niestety to co dobre, wymaga sporej pracy. Chleb rustykalny przygotowuje się w zasadzie przez półtorej dnia. Wieczorem zarabia się ciasto. Dopiero w następnym dniu, gdy nasze ciasto zaczyna wyrastać, przygotowuje się ciasto właściwe.

Chleb rustykalny smakuje z różnymi potrawami. Najlepiej jednak komponuje się z zupami (na przykład zupa serowa). Można z niego wykonać bardzo dobre grzanki, bądź też samego wykorzystać jako dodatek do zupy. Serdecznie polecamy i życzymy smacznego!

Przepis na najlepszą zupę serową

Zupa serowa

Zupa serowa jest może i niezbyt popularnym elementem naszej diety. Warto podkreślić, że bardzo często jej po prostu nie doceniamy. Wiele osób ma też specyficzne odczucia, gdy słyszy o zupie serowej. My chcemy Wam przedstawić to niezwykłe danie od zupełnie innej strony. Zapraszamy do gotowania!

Składniki:

– 1 litr bulionu
– garść posiekanej cebuli dymki
– 2 cebule, pokrojone w kosteczkę
– 2 ząbki posiekanego czosnku
– garść posiekanej pietruszki
– sól Castello
– biały pieprz
– 250 g serka topionego (śmietankowego)

Sposób przyrządzenia:

Do rozgrzanej patelni wlewamy oliwę. Następnie szklimy na niej cebulę i czosnek. Kolejny krok to podgrzewanie w osobnym rondlu bulionu. Gdy będzie on już gorący, wprowadzamy do niego pokrojone na małe kawałeczki serki topione. Krojone kawałki znacznie szybciej rozpuszczą się w gorącym bulionie. Przez cały ten czas dokładnie wspomniany bulion mieszamy. Czynność tą kontynuujemy do czasu, w którym nasze serki całkowicie się rozpuszczą.

Gdy już serki ulegną całkowitemu rozpuszczeniu, dodajemy zeszkliwioną cebulę i przygotowany wcześniej czosnek. Całość nadal gotujemy, tym razem jednak w bulionie. Nie zapominamy również o ciągłym mieszaniu naszej zupy.

Całość możemy według własnego uznania doprawić solą, pieprzem bądź jakimikolwiek innymi przyprawami.

Jak podać?

Zupa serowa powinna być bezwzględnie podawana z grzankami. Opcjonalnie możemy tez dodać specjalny chleb rustykalny. Same grzanki można bardzo łatwo przyrządzić, podgrzewając pokrojone w kromkę kostki chleba na rozgrzanym maśle.

Smacznego!

Bananowy chleb

Bananowy chleb

Popularny w Stanach Zjednoczonych chleb bananowy (Banana Bread), to nic innego jak ciasto bananowe, które tak naprawdę niewiele ma wspólnego z tradycyjnie wypiekanym pieczywem, ale jest za to bardzo słodką i smaczną alternatywą. Ten szybki w przygotowaniu wypiek zamiast drożdży wymaga użycia sody oczyszczonej, a różne jego wariacje zezwalają na dodatki w postaci nie rozdrobnionych owoców, czy orzechów.

Z przyjemnością zatem prezentujemy niezwykle prosty w wykonaniu przepis na bananowy chleb, który uzupełni Wasz wachlarz domowych wypieków o słodki dodatek do popołudniowej kawy i herbaty.

Składniki:

  • 3 lub 4 dojrzałe banany, rozgniecione lub pokrojone w drobne cząstki
  • 75 g masła, roztopionego
  • 3/4 szklanki drobnego cukru do wypieków (lub mniej, chlebek jest dość słodki)
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • szczypta soli
  • 1,5 szklanki mąki pszennej

Przygotowanie:

  1. Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej. Mąkę i sodę oczyszczoną wymieszać, przesiać i odłożyć.
  2. W przepisie tym nie trzeba używać miksera. W dużym naczyniu wymieszać roztopione masło z rozgniecionymi lub pokrojonymi bananami. Wmieszać cukier, lekko roztrzepane jajko, wanilię. Na końcu dodać mąkę wymieszaną z sodą i szczypta soli. Wymieszać widelcem lub rózgą kuchenną, tylko do połączenia się składników.
  3. Ciasto przełożyć do keksówki wysmarowanej masłem i oprószonej mąką pszenną. Piec przez 50 – 60 minut w piekarniku nagrzanym do 170°C, lub krócej, do tzw. suchego patyczka. Wyjąć, przestudzić w formie.

Tak przygotowany chlebek, czy też ciasto, świetnie nadaje się jako słodka przekąska, deser, dodatek do gorącego napoju przynoszącego radość i szczęście (w moim przypadku będzie to kawa). Serdecznie polecamy ten przepis każdemu, kto ceni sobie nie tylko tematykę pieczywa, ale wszystkim tym, którzy próbują swoich sił w przygotowaniu swojego własnego jedzenia w domowych warunkach. Do przeczytania w następnym wpisie!

Przepis na ser Gouda

Ser Gouda

Jakiś czas temu przybliżyliśmy Wam historię i ciekawostki na temat miasta pochodzenia jednego z najpopularniejszych żółtych serów – Goudy. Tym razem chcielibyśmy zaprezentować Wam prosty (choć wymagający zaangażowania) przepis, dzięki któremu będziecie w stanie wyprodukować swój własny i smaczny wyrób w postaci Goudy.

Składniki:

  • 10 l mleka
  • Kulturę starterową do sera Gouda – w ilości zalecanej przez producenta
  • 0,5 grama podpuszczki naturalnej LUB 0,05 grama podpuszczki mikrobiologicznej
  • 1 kg soli do przygotowania solanki (zalecamy sól niejodowaną)
  • 1 łyżka chlorku wapnia
  • przegotowana woda na solankę
  • parafina / wosk do powlekania serów

Przygotowanie:

  1. Podgrzać mleko do temperatury 32-33 st. C, dodać kulturę starterową i dokładnie wymieszać. Można, ale nie trzeba dodać chlorek wapnia i znów wymieszać. Przykryć i pozostawić na 10 minut.
  2. Dodać rozpuszczoną w 50 ml wody (temp. około 30 st. C) podpuszczkę i delikatnie mieszać ruchami z góry do dołu przez 1 minutę (jeśli używamy mleka prosto od krowy, grzbietem łyżki mieszamy samą powierzchnię mleka 1 minutę dłużej). Pozostawić do stężenia – w zależności od użytej podpuszczki i jej ilości, może to trwać od 30 minut do godziny.
  3. Skrzep pokroić w kostkę o boku około 1-1,5 cm. Odstawić na 10 minut.
  4. Odsączyć 1/3 serwatki. Ciągle mieszając, stopniowo dodawać tyle wody o temperaturze 80 st. C, aby temperatura skrzepu podniosła się do 33 st. C.
  5. Skrzep odstawić na 10 minut.
  6. Odlać serwatkę do poziomu skrzepu. Cały czas mieszając, stopniowo dodać tle wody o temperaturze 80 st. C, aby temperatura skrzepu podniosła się do 37-38 st. C. Utrzymać tę temperaturę przez 15 minut (można użyć koca lub malutkiego palnika), często mieszając, aby nie dopuścić do sklejania ziaren.
  7. Odstawić skrzep na 30 minut do stężenia.
  8. Odlać pozostałą serwatkę. Szybko przełożyć ciepły skrzep do formy na ser o wadze około 1 kg, wyłożonej chustą serowarską. Uważać, aby nie rozkruszyć skrzepu.
  9. Prasować przez 20 minut pod ciśnieniem 10 kg.
  10. Wyjąć ser z formy i delikatnie odwinąć chustę. Ser przewrócić do góry nogami, ponownie zawinąć i znów prasować przez 20 minut pod ciśnieniem 20 kg.
  11. Poprzedni proces (pkt. 10) powtórzyć, ale prasować pod ciśnieniem 25 kg przez okres od 12 do 16 godzin. Wyciągnąć z prasy.
  12. Przygotować nasycony roztwór soli w naczyniu szklanym lub ze stali nierdzewnej. Moczyć ser w solance przez 12 godzin.
  13. Wyciągnąć ser z solanki i osuszyć, oklepując jego powierzchnię. Solankę można przechowywać w lodówce i użyć przy innej okazji (należy ją przed kolejnym użyciem przegotować, dodać wody i dodać trochę soli, aby roztwór był znów nasycony).
  14. Osuszać ser w temperaturze 10 st. C (lodówka lub piwnica) przez 3 tygodnie.
  15. Ser pokryć parafiną.
  16. Odstawić do dojrzewania w temperaturze 10 st. C na 3-4 miesiące. Przewracać 3-4 razy na tydzień. Jeden ser można pozostawić na dłużej – po 6-9 miesiącach to będzie prawdziwy przysmak!

Możemy Was zapewnić, że tak przygotowana Gouda, będzie smakować rewelacyjnie, a satysfakcja z samodzielnie przygotowanego sera przyprawi Was o miły dreszcz emocji :). Serdecznie zachęcamy do spróbowania własnych sił w serowarstwie zwłaszcza, że powyższy przepis jest jednym z najprostszych do wykonania samodzielnie w warunkach domowych. Do przeczytania !

Nie taki ser pleśniowy zły…

Ser pleśniowy

Pleśń najczęściej kojarzy nam się z czymś bardzo negatywnym. Słysząc o serach wytwarzanych przy użyciu właśnie pleśni wielu z nas przychodzi na myśl ich mdły smak i bardzo silny zapach. Choć zarówno ich smak jak i zapach mają swoich przeciwników i zwolenników, niezmienną prawdą pozostaje to, że pewne rodzaje pleśni są w środowisku bardzo pożądanym elementem i takie właśnie biorą udział w produkcji serów.

Korzystna mikroflora

Oprócz pleśni w procesie wytwarzania serów pleśniowych biorą udział również pomocnicze kultury bakterii oraz drożdże. Wszystkie trzy elementy tworzą razem mikroflorę odpowiedzialną za smak, zapach, konsystencję i właściwości probiotyczne serów. Odpowiednio zachowana mikroflora zapobiega tworzeniu się niepożądanych bakterii w naszym układzie pokarmowym ze względu na skuteczne obniżanie pH (co nie pozwala na rozwój większości kultur.

Zdrowy przysmak

Sery pleśniowe są bogate w wapń i fosfor, co sprzyja budowaniu i utrzymaniu mocnego układu kostnego naszych ciał, a także zdrowych zębów. Duża zawartość witaminy A oraz tych z grupy B (w szczególności B12), a także witaminy D, E i K sprawia, że sery pleśniowe niejednokrotnie postrzegane są jako jeden z najlepszych produktów spożywczych odpowiedzialnych za prawidłowe działanie wielu procesów trawiennych naszego organizmu. Spore ilości sodu i potasu ma pozytywne działanie na pracę mięśnia sercowego, zapewniając prawidłowe spełnianie jego funkcji.

Uwaga na linię!

Osoby spożywające sery pleśniowe powinny zwracać uwagę na swój dzienny bilans energetyczny. W 100 g najbardziej popularnego w Polsce camemberta znajduje się ponad 350 kcal, a prawie 1/3 masy sera stanowią tłuszcze. Niestety, w dużej mierze są to nasycone kwasy tłuszczowe (prawie 20 g na 100 g sera). Tak więc częste spożywanie serów pleśniowych w dużych ilościach grozi nadwagą. Na sklepowych półkach dostępne są produkty light o obniżonej zawartości tłuszczu, nie są one tak smaczne, ale mogą stanowić alternatywę dla osób będących na diecie.

Na poprawę nastroju

Tyrozyna to związek chemiczny, którego niedobór powoduje obniżenie poziomu dopaminy i norepinefryny w organizmie, co z kolei wywołuje depresję, uczucie zmęczenia i ogólną niechęć do działania. Na całe szczęście, tyrozyny jest całkiem sporo w właśnie wyżej opisywanych serach pleśniowych. Przypadek? Nie sądzę ;). Dodatkowo tyrozyna jest bardzo istotna dla prawidłowego funkcjonowania tarczycy i przysadki mózgowej. Brak tego aminokwasu wywołuje niedoczynność tarczycy, co może objawiać się w postaci zmęczenia i wyczerpania.

Spożywanie serów pleśniowych może nam przynieść całe mnóstwo korzyści, robiąc to oczywiście z umiarem i rozsądkiem. Uważajmy na ilości, które jemy, bo może się to odbić na nas w postaci niechcianej nadwagi. Natomiast regularne przyswajanie probiotycznych serów wspomoże naszą gospodarkę hormonalną oraz ogólne samopoczucie.

Warsztaty serowo-chlebowe

Warsztaty serowo-chlebowe

Samodzielnie przygotowane jedzenie smakuje zawsze najlepiej. Jest to odwieczna prawda znana wszystkim, którzy odważyli się na zrobienie swojego ulubionego dania po raz pierwszy, w domowym zaciszu. Tego smaku nie da się porównać z sklepowymi produktami. Domowe sery i chleb swoim smakiem nie tylko podnoszą na duchu, ale mają zbawienny wpływ na nasze zdrowie.

Temat samodzielnego wyrobu serów i pieczywa przybliżają nam organizowane warsztaty serowarskie i chlebowe takie jak te z Akademii Siedliska Pod Lipami.

Kto może skorzystać z warsztatów?

Swoich sił może spróbować każdy zainteresowany samodzielnym wyrabianiem produktów spożywczych. Niezależnie od wieku. Najmłodsi zawsze mogą skorzystać z pomocy rodziców, a zdecydowanie warto zaszczepić przydatne umiejętności już od najmłodszych lat.

Terminy warsztatów

Proponowane szkolenia organizowane są cyklicznie w całej Polsce. Programy różnią się jedynie drobnymi szczegółami ze względu na daną porę roku. Wiosną i latem popularne są tematy związane bezpośrednio z zielarstwem. Zimą natomiast pałeczkę przejmują zajęcia serowarskie i chlebowe.

Program szkoleń

Zajęcia zazwyczaj zaczynają się w sobotę, a tematem poruszanym na początku jest przygotowanie tradycyjnego sera podpuszczkowego, wywodzącego się z kultury wiejskiej, podlaskiej – sera korycińskiego. Jest to najłatwiejszy ser do wykonania i nie sprawiąjący kłopotów dla początkujących entuzjastów. Warsztaty są dwudniowe. Dnia drugiego przybliżany jest temat wyrobu sera pochodzenia holenderskiego – żuławskiego.

Nie tylko sery

Goście szkoleń mogą również spróbować swoich sił w przygotowaniu własnego chleba. Nauka pieczenia według tradycyjnych receptur to główny punkt bloku programu. Jest to chleb pieczony na żytnim zakwasie. Techniki wykonania takiego pieczywa można potem wykorzystać w każdych domowych warunkach, nawet w zwykłych piekarnikach.

Oprócz chleba i sera można nauczyć się samodzielnego wyrabiania masła, które powstaje poniekąd przy okazji, zbierając śmietankę z mleka, z której w dalszej kolejności wytwarza się masło. Tak jak to było robione od wieków w wsiach. Tak również uczy się uczestników kursu, po to, aby swoje efekty mogli powtórzyć w domu. Dodatkowo każdy uczestnik warsztatów na sam jego koniec dostaje zestaw przepisów dla siebie. Serdecznie zachęcamy do uczestnictwa!