Co Polacy jedzą na śniadanie?

polskie śniadanie

Podróżując po Europie poznałam od podszewki kuchnię francuską, włoską czy angielską. Francuzi na śniadanie z chęcią zjedzą croissanta z dżemem czy kromkę chleba maczaną w jajku, którą nazywamy francuskim tostem, Włosi poranek zaczynają od kawy ze słodkim dodatkiem, a Anglicy nie wyjdą z domu bez zjedzenia jajka sadzonego, bekonu i fasolki. A czy wiesz jak wygląda polskie śniadanie?

Kanapka z szynką i serem

Według moich osobistych spostrzeżeń Polacy rano najchętniej sięgają po chleb i ser zamiennie z kanapką z szynką. Większość z nas lubi wypić do śniadania kawę, a tylko niektórzy z nas piją mleko czy kakao. Tylko co czwarty z chęcią zje musli lub owsiankę. Ten trend powinien się zmienić, ponieważ owsianka, która zawiera dużą porcję błonnika pokarmowego, jest najzdrowszym jedzeniem dostępnym na rynku.

Nabiał

Znacznie częściej niż kobiety, to mężczyźni sięgają po sery na śniadanie. Natomiast jeśli chodzi o jogurty, musli z mlekiem czy płatki to tę propozycję śniadania wybiera więcej pań niż panów. Nabiał zawiera dużo białka, które jest podstawowym budulcem naszym mięśni, ale stanowi również niezastąpione źródło energii. Spożywanie białka na śniadanie zapewnia energię na cały dzień.

Najważniejszy posiłek w ciągu dnia

W społeczeństwie panuje przekonanie, że śniadania stanowią najważniejszy posiłek dnia. Zdecydowanie zgadzam się z tym stwierdzeniem, ponieważ pierwszy posiłek zjedzony do 40 minut po przebudzeniu napędza nasz metabolizm, pozwala na utrzymanie pożądanej wagi i dodaje energii na resztę dnia. Dlatego nie należy rezygnować ze śniadania, jeśli chcemy cieszyć się dobrym zdrowiem i samopoczuciem.

Jeśli do tej pory nie zwróciliście uwagi na to co jecie zaraz po przebudzeniu, powinniście to stanowczo zmienić! Wyrobienie sobie odpowiedniego nawyku żywieniowego może wam pomóc w dobrym starcie każdego dnia.

O twarogu słów kilka

twaróg

Chyba wszyscy znamy wygląd i smak białego sera. Nasze babcie często z niego korzystały przygotowując farsz do domowych ruskich pierogów, klusków leniwych i past twarogowych na kanapki. Nie zapominajmy również o przepysznych słodkich nadzieniach do naleśników i głównym składniku naszego ulubionego ciasta – sernika! W tym wpisie przybliżymy Wam nieco ciekawostek na temat pysznego sera jakim jest twaróg.

Wytwarzanie sera białego

Twaróg produkowany jest w wyniku specyficznej obróbki skrzepu mlecznego, który powstaje dzięki dodania mleka do odpowiednich kultur bakterii kwasu mlekowego. Obniżone pH wspomaga ścinanie białka z mleka co prowadzi do koagulacji. Następnym etapem jest krojenie, mieszanie i oddzielenie od serwatki wydzielonego ziarna twarogowego. Powstałą masę wystarczy na końcu pokroić i zapakować do sprzedaży.

Wartości odżywcze

Tradycyjny twaróg jest bogaty w składniki mineralne, w głównej mierze wapń i fosfor. Ich efektywność przyswajania determinowana jest zawartością witaminy D w naszej diecie. Ponadto w białym serze znajdziemy cynk, sód, jod, potas i magnez. Spożycie 100g twarogu pokrywa dzienne zalecane spożycie dla dorosłej osoby na witaminę B2 w ok. 35%, a na witaminę B12 w ok. 32%. Całość dopełniają spore ilości witamin B1, B6 PP, A, D i E.

Twaróg na pieczywie

Lizyna to aminokwas, którego nie znajdziemy w dużej ilości w produktach zbożowych. Ale na nasze szczęście bogatym jej źródłem jest właśnie biały ser, który wprost idealnie komponuje się między dwoma kromkami pysznego pieczywa! Dodamy, że lizyna jest aminokwasem, który sprzyja koncentracji, eliminuje zmęczenie, zapobiega miażdżycy i rozwojowi nowotworów. Ponadto korzystnie wpływa na nasz układ nerwowy.

Twaróg w diecie powinien stanowić ważne źródło pełnowartościowego i łatwostrawnego białka pochodzenia zwierzęcego. Warto łączyć go wraz z produktami zbożowymi, aby uzupełnić skład aminokwasów i w pełni umożliwić naszemu organizmowi wykorzystanie białka pochodzenia roślinnego. Jeśli chcemy wybrać lepszą dla naszego zdrowia opcję zdecydujmy się na wersję ze średnią zawartością tłuszczu – pozwoli ona na rozpuszczenie witamin z dodawanych warzyw oraz poprawi konsystencję na bardziej wilgotną i smaczną. Zawartość zdrowych tłuszczów w ilości nie większej niż 4% na 100 g produktu na pewno nie spowoduje niekorzystnych zmian w naszym wyglądzie.

Każdemy dbającemu ścisle o swoją dietę serdecznie polecamy dodanie do niej tradycyjnego twarogu nawet częściej niż kilka razy w miesiącu. Zbawienne w skutkach działanie tego sera można zaobserwować już po pierwszych tygodniach jego spożywania. Stajemy się bardziej skupieni, nasza koncentracja oraz produktywność wzrasta. Jeśli do tej pory nie mieliście w tradycji regularnego spożywania twarogu, polecamy zmienić Wasze nawyki żywieniowe, a wyjdzie wam to tylko na zdrowie!

 

Ser pleśniowy pomaga zasnąć!

sałatka z serem pleśniowym

Bezsenność to choroba, która dotyka coraz większą liczbę osób. Nie jest też wcale taka łatwa do wyleczenia jak się wielu osobom wydaje. Czasami walka z bezsennością trwa nawet przez długie lata.

Mleko, chleb i ser przed snem

Panuje powszechne przekonane, że mleko pomaga zasnąć. Wprawdzie zawiera ono aminokwasy takie jak tryptofan, który jest niezbędny do produkcji serotoniny czy melaniny. To hormony wpływające na sen, ale naukowcy wyliczyli, że aby mleko przyniosło oczekiwany skutek należałoby wypić wiele litrów tego napoju. Co ciekawe, o wiele lepsze skutki w tym zakresie dają sery pleśniowe. Osoby cierpiące na bezsenność powinny je więc wprowadzić do swojej diety.

Czego unikać przed snem?

Większa wiedza jest na temat tego, czego przed snem nie powinno się jeść, a więc pokarmów ciężkostrawnych, moczopędnych czy wzdymających. Kolację należy jeść wcześnie, ale na pewno nie wolno iść spać głodnym. Mała przekąska przed snem np. kanapka z serem pleśniowym czy szklanka wspomnianego mleka na pewno nie zaszkodzi.. Poza tym taki nawyk odpręża i relaksuje. Co ciekawe, nie powinno się przesadzać z ilością herbatek ziołowych. Po melisę lepiej jest sięgać tylko od czasu do czasu, a nie codziennie.

Jak walczyć z bezsennością?

W tym przypadku znaczenie ma wiele rzeczy. W zaśnięciu najbardziej przeszkadza stres oraz zmęczenie. Dlatego trzeba tego unikać, oczywiście o ile jest tylko taka możliwość.

Te kilka przydatnych informacji na temat sposobów na bezsenność powinny wystarczyć przy pierwszych jej objawach. Należy natomiast pamiętać, że przy cięższych przypadkach powinniśmy skorzystać przede wszystkim z konsultacji lekarza pierwszego kontaktu. Bądźcie zdrów i do poczytania następnym razem!

Mity na temat glutenu

Chleb bezglutenowy

Snucie rozważań na temat związanych z glutenem mitów warto poprzedzić informacją, czym w ogóle jest gluten. Otóż gluten jest po postu zapasowym białkiem, które występuje w niektórych gatunkach zbóż, takich jak pszenica, jęczmień czy żyto. Oto przykładowe mity związane z glutenem.

Czy należy dobrowolnie rezygnować z glutenu?

W ostatnich latach niemal triumfalnie do polskich domów wkroczyła dieta bezglutenowa, której podstawowym założeniem jest wyeliminowanie tego właśnie składnika z codziennych posiłków. Nie ulega wątpliwości, że jednym z największych mitów związanych z glutenem jest przekonanie, że można bez niego w miarę dobrze funkcjonować i wolno pozbawiać się go na własne życzenie.

To nieprawda. Nie należy rezygnować z glutenu, a co więcej, osoby, które nie chorują na celiakię, w żadnym przypadku nie powinny tego robić. Pozbawianie siebie naturalnego białka (zawiera je na przykład chleb żytni), to nieodpowiedzialne i nierozsądne postępowanie.

Czy dieta bezglutenowa sprzyja odchudzaniu?

Niewtajemniczeni są przekonani, że wspomaga odchudzanie, jednak należy to uznać za kolejny mit. Gluten w walce z nadwagą nie odgrywa żadnej roli, a co więcej, jego obecność w organizmie może mieć niebagatelne działanie prozdrowotne, ponieważ z jednej strony doskonale wspomaga pracę serca i całego układu naczyniowo-krwionośnego, z drugiej natomiast znacząco wpływa na poprawę odporności, dzięki zawartej w nim glutaminie.

Pogłoski i teorie na temat złego wpływu glutenu na zdrowy organizm człowieka nie cierpiącego na celiakię, są dodatkowo „rozdmuchiwane” przez środki masowego przekazu i eskalowane do rangi problemu żywienia generalnego

Jaki chleb jest najzdrowszy?

Najzdrowszy chleb

Chleb jest tak powszechnym wyrobem, że nikomu nie przyszłoby nawet do głowy (w czasie robienia codziennych zakupów) zastanawianie się, czym tak naprawdę jest ten rodzaj wypieku. Być może nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, w jaki sposób jest postrzegany i skąd wywodzi się jego pojawienie się na polskich stołach.

Gatunki chleba, a czynniki decydujące o sposobach wypiekania

Nie ulega wątpliwości, że istnieje całe mnóstwo różnych gatunków chleba, a ich wypiekanie jest uzależnione od tradycji, znanej od wieków polskiej gościnności, symboliki, różnorodnych smaków, a nawet kształtów. Warto jednocześnie zaznaczyć, że w wielu krajach można wręcz mówić o narodowym gatunku chleba, wywodzącym się z ich tradycji i kultury.

Które gatunki chleba można uznać za najzdrowsze?

Na tak postawione pytanie trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi, a co więcej, dla wielu osób będzie ona inna. Niektórzy bowiem będą skłonni twierdzić, że najzdrowszy jest chleb żytni, dla innych takie wymagania będzie spełniał na przykład chleb razowy, ale niezależnie od spostrzeżeń o jakości chleba i jego prozdrowotnych walorach decyduje przede wszystkim rodzaj mąki i sposób wypiekania.

Czy na festiwalu chleba można by jednogłośnie orzec, który chleb nazwać najzdrowszym wypiekiem? Czynników, które o tym decydują jest bardzo wiele, jednak warto postawić na chleb dobrze wypieczony, zawierający gluten, aromatyczny i po prostu smaczny.

Chleb rustykalny. Co to jest?

Chleb rustykalny

Wydawałoby się, że wszyscy wiemy czym jest chleb. Przyzwyczajenie się do tego, co oferują nam supermarkety sprawia, że większość z nas nie wie już, jak smakuje prawdziwy, swojski chleb. Takim właśnie chlebem jest popularny chleb rustykalny.

Swojski, czyli rustykalny

Chleb rustykalny to po prostu… chleb swojski. Wygląda on jak typowy, wiejski chleb. Charakteryzuje się miękką (choć zaraz po upieczeniu bardzo chrupiącą) skórką i specyficznym, bardzo puszystym wnętrzem. Oczywiście chleb ten nie może się obejść bez charakterystycznych, regularnych otworów. To dzięki nim wiemy, że mamy do czynienia z typowym, wiejskim produktem.

Co jeszcze wyróżnia chleb rustykalny?

1. Jest to chleb codzienny – w dawnych gospodarstwach pieczono go raz w ciągu tygodnia. Był na tyle duży, że spokojnie „wytrzymywał” przez cały dzień.

2. Można go piec zarówno na drożdżach, jak i na klasycznym zakwasie. Sama technologia „produkcji” tego niesamowitego chleba nie jest szczególnie istotna. Przynajmniej, jeśli chodzi o wykorzystany „materiał”. Dzięki drożdżom nasz chlebek znacznie szybciej rośnie. Z kolei dzięki zakwasie, może on dłużej zachowywać przydatność do spożycia.

3. Niestety to co dobre, wymaga sporej pracy. Chleb rustykalny przygotowuje się w zasadzie przez półtorej dnia. Wieczorem zarabia się ciasto. Dopiero w następnym dniu, gdy nasze ciasto zaczyna wyrastać, przygotowuje się ciasto właściwe.

Chleb rustykalny smakuje z różnymi potrawami. Najlepiej jednak komponuje się z zupami (na przykład zupa serowa). Można z niego wykonać bardzo dobre grzanki, bądź też samego wykorzystać jako dodatek do zupy. Serdecznie polecamy i życzymy smacznego!

Nie taki ser pleśniowy zły…

Ser pleśniowy

Pleśń najczęściej kojarzy nam się z czymś bardzo negatywnym. Słysząc o serach wytwarzanych przy użyciu właśnie pleśni wielu z nas przychodzi na myśl ich mdły smak i bardzo silny zapach. Choć zarówno ich smak jak i zapach mają swoich przeciwników i zwolenników, niezmienną prawdą pozostaje to, że pewne rodzaje pleśni są w środowisku bardzo pożądanym elementem i takie właśnie biorą udział w produkcji serów.

Korzystna mikroflora

Oprócz pleśni w procesie wytwarzania serów pleśniowych biorą udział również pomocnicze kultury bakterii oraz drożdże. Wszystkie trzy elementy tworzą razem mikroflorę odpowiedzialną za smak, zapach, konsystencję i właściwości probiotyczne serów. Odpowiednio zachowana mikroflora zapobiega tworzeniu się niepożądanych bakterii w naszym układzie pokarmowym ze względu na skuteczne obniżanie pH (co nie pozwala na rozwój większości kultur.

Zdrowy przysmak

Sery pleśniowe są bogate w wapń i fosfor, co sprzyja budowaniu i utrzymaniu mocnego układu kostnego naszych ciał, a także zdrowych zębów. Duża zawartość witaminy A oraz tych z grupy B (w szczególności B12), a także witaminy D, E i K sprawia, że sery pleśniowe niejednokrotnie postrzegane są jako jeden z najlepszych produktów spożywczych odpowiedzialnych za prawidłowe działanie wielu procesów trawiennych naszego organizmu. Spore ilości sodu i potasu ma pozytywne działanie na pracę mięśnia sercowego, zapewniając prawidłowe spełnianie jego funkcji.

Uwaga na linię!

Osoby spożywające sery pleśniowe powinny zwracać uwagę na swój dzienny bilans energetyczny. W 100 g najbardziej popularnego w Polsce camemberta znajduje się ponad 350 kcal, a prawie 1/3 masy sera stanowią tłuszcze. Niestety, w dużej mierze są to nasycone kwasy tłuszczowe (prawie 20 g na 100 g sera). Tak więc częste spożywanie serów pleśniowych w dużych ilościach grozi nadwagą. Na sklepowych półkach dostępne są produkty light o obniżonej zawartości tłuszczu, nie są one tak smaczne, ale mogą stanowić alternatywę dla osób będących na diecie.

Na poprawę nastroju

Tyrozyna to związek chemiczny, którego niedobór powoduje obniżenie poziomu dopaminy i norepinefryny w organizmie, co z kolei wywołuje depresję, uczucie zmęczenia i ogólną niechęć do działania. Na całe szczęście, tyrozyny jest całkiem sporo w właśnie wyżej opisywanych serach pleśniowych. Przypadek? Nie sądzę ;). Dodatkowo tyrozyna jest bardzo istotna dla prawidłowego funkcjonowania tarczycy i przysadki mózgowej. Brak tego aminokwasu wywołuje niedoczynność tarczycy, co może objawiać się w postaci zmęczenia i wyczerpania.

Spożywanie serów pleśniowych może nam przynieść całe mnóstwo korzyści, robiąc to oczywiście z umiarem i rozsądkiem. Uważajmy na ilości, które jemy, bo może się to odbić na nas w postaci niechcianej nadwagi. Natomiast regularne przyswajanie probiotycznych serów wspomoże naszą gospodarkę hormonalną oraz ogólne samopoczucie.

Warsztaty serowo-chlebowe

Warsztaty serowo-chlebowe

Samodzielnie przygotowane jedzenie smakuje zawsze najlepiej. Jest to odwieczna prawda znana wszystkim, którzy odważyli się na zrobienie swojego ulubionego dania po raz pierwszy, w domowym zaciszu. Tego smaku nie da się porównać z sklepowymi produktami. Domowe sery i chleb swoim smakiem nie tylko podnoszą na duchu, ale mają zbawienny wpływ na nasze zdrowie.

Temat samodzielnego wyrobu serów i pieczywa przybliżają nam organizowane warsztaty serowarskie i chlebowe takie jak te z Akademii Siedliska Pod Lipami.

Kto może skorzystać z warsztatów?

Swoich sił może spróbować każdy zainteresowany samodzielnym wyrabianiem produktów spożywczych. Niezależnie od wieku. Najmłodsi zawsze mogą skorzystać z pomocy rodziców, a zdecydowanie warto zaszczepić przydatne umiejętności już od najmłodszych lat.

Terminy warsztatów

Proponowane szkolenia organizowane są cyklicznie w całej Polsce. Programy różnią się jedynie drobnymi szczegółami ze względu na daną porę roku. Wiosną i latem popularne są tematy związane bezpośrednio z zielarstwem. Zimą natomiast pałeczkę przejmują zajęcia serowarskie i chlebowe.

Program szkoleń

Zajęcia zazwyczaj zaczynają się w sobotę, a tematem poruszanym na początku jest przygotowanie tradycyjnego sera podpuszczkowego, wywodzącego się z kultury wiejskiej, podlaskiej – sera korycińskiego. Jest to najłatwiejszy ser do wykonania i nie sprawiąjący kłopotów dla początkujących entuzjastów. Warsztaty są dwudniowe. Dnia drugiego przybliżany jest temat wyrobu sera pochodzenia holenderskiego – żuławskiego.

Nie tylko sery

Goście szkoleń mogą również spróbować swoich sił w przygotowaniu własnego chleba. Nauka pieczenia według tradycyjnych receptur to główny punkt bloku programu. Jest to chleb pieczony na żytnim zakwasie. Techniki wykonania takiego pieczywa można potem wykorzystać w każdych domowych warunkach, nawet w zwykłych piekarnikach.

Oprócz chleba i sera można nauczyć się samodzielnego wyrabiania masła, które powstaje poniekąd przy okazji, zbierając śmietankę z mleka, z której w dalszej kolejności wytwarza się masło. Tak jak to było robione od wieków w wsiach. Tak również uczy się uczestników kursu, po to, aby swoje efekty mogli powtórzyć w domu. Dodatkowo każdy uczestnik warsztatów na sam jego koniec dostaje zestaw przepisów dla siebie. Serdecznie zachęcamy do uczestnictwa!

Chlebowe mity i fakty

Pieczywo

Czy chleb jest tuczący i niezdrowy? Czy pieczywo chrupkie jest, aby na pewno mniej kaloryczne? Obalamy mity i potwierdzamy fakty dotyczące pieczywa i jego rodzajów. Wiele osób ma nierzadko błędne przekonanie o działaniu chleba na nasz organizm, przez co z roku na rok spada jego współczynnik spożycia w naszym kraju. Zapraszamy do lektury. Może i Ty przekonasz się, że błędnie oceniasz pieczywo!

Chleb jest niezdrowy!

Powyższe stwierdzenie jest oczywiście całkowitym MITEM. Nie bez przyczyny pieczywo znajduje się u samej podstawy piramidy żywieniowej. Produkty z ziaren zbóż zawierają wszystkie składniki energetyczne, budulcowe i regulujące, niezbędne dla naszego organizmu:

  • węglowodany złożone, które powinny być głównym źródłem energii w diecie,
  • błonnik pokarmowy (regulujący pracę jelit oraz mający znaczenie w profilaktyce choroby niedokrwiennej serca i nowotworów przewodu pokarmowego),
  • białko (materiał budulcowy) – pieczywo pokrywa około 20–25% dziennego zapotrzebowania na białko. W białkach zbóż występuje kwas glutaminowy – aminokwas pełniący ważną rolę w pracy mózgu,
  • składniki mineralne – m.in. magnez, żelazo, mangan, cynk, selen. Pieczywo razowe jest bardziej bogate w składniki mineralne w porównaniu z pieczywem z jasnych mąk,
  • witaminy – pieczywo jest ważnym źródłem witamin z grupy B: witaminy B1 (tiaminy), B2(ryboflawiny), PP (niacyny), folianów, a także witaminy E. Podobnie, jak w przypadku składników mineralnych, większe ilości witamin zawiera pieczywo ciemne,
  • tłuszcz – chociaż jego zawartość w chlebie jest niewielka, to jest to tłuszcz wartościowy, zawierający niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe (NNKT). Dlatego nie obciąża on przewodu pokarmowego i zapobiega zaleganiu pokarmu,
  • ponadto, kwas mlekowy zawarty w pieczywie produkowanym na zakwasie, reguluje pracę przewodu pokarmowego i zapobiega zaparciom. W jelicie grubym hamuje rozwój bakterii chorobotwórczych, a sprzyja rozwojowi bakterii probiotycznych, wpływających korzystnie na odporność organizmu.

Tuczący chleb?

I tak i nie. Codzienne spożywanie chleba wcale nie musi być horrorem dla osób walczących z otyłością. Dietetycy wciąż starają się ze wszystkich sił uświadomić społeczeństwo, że kluczem do zdrowego odżywiania się pieczywem jest spożywanie odpowiedniego jego rodzaju, w odpowiednich ilościach i porach dnia. Zalecane jest, aby 15% stanowiło ciemne (razowe) pieczywo pszenne lub żytnie, 20% jasne pieczywo pszenne, a pozostałe 65% pieczywo mieszane lub jasne pieczywo żytnie. Należy również pamiętać o tym, że nie powinniśmy jeść pieczywa (zwłaszcza pszennego) tuż przed snem.

Chrupkie = mniej kaloryczne

Kromka chleba chrupkiego ma tylko 25 kcal, a tradycyjnego ok. 75 kcal. Wynika z tego, że faktycznie pieczywo chrupkie jest znacznie mniej kaloryczne, ale trzeba pamiętać, że jest również znacznie lżejsze. W przeliczeniu na 100 gram okazuję się, że chleb chrupki jest prawie 3 razy bardziej kaloryczny od zwykłego. Mają również wyższy indeks glikemiczny niż chleb razowy, czy chleb mieszany. Co to oznacza w praktyce? Po zjedzeniu kromki chleba chrupkiego w naszym organizmie bardzo szybko podnosi się poziom cukru, by następnie równie szybko opaść.

Mamy dla Was w zanadrzu znacznie więcej ciekawostek wartych potwierdzenia. O nich w kolejnych wpisach na naszym kulinarnym blogu! Serdecznie dziękujemy za nadesłane zapytania o pieczywie i serze :). Bardzo chętnie na wszystkie odpowiemy już niebawem. Do kolejnego poczytania !

Dlaczego w serze tworzą się dziury?

Ser z dziurami

Dziury w serze. Powstają w efekcie różnych procesów zachodzących podczas dojrzewania sera. Bywają mniejsze, większe i o różnych kształtach.  Dlaczego nas to ciekawi? Jako Klub Przyjaciół Pieczywa i Sera absolutnie fascynuje nas każda ciekawostka dotycząca naszych ulubionych produktów. Również bardzo chętnie dzielimy się nabytą wiedzą. Zapraszamy zatem do lektury!

Pod mikroskopem

Oka (potocznie dziury w serze) powstają w procesie dojrzewania sera żółtego na skutek wydzielania się i gromadzenia dwutlenku węgla, którego obecność jest skutkiem działalności bakterii. Oka pojawiające się w wyniku działania heterofermentatywnych bakterii kwasu mlekowego, tworzą w serze nieregularne, lekko spłaszczone otwory, charakterystyczne dla sera np. Tylżyckiego. Po całkowitym przefermentowaniu laktozy w kwas mlekowy i rozwinięciu się bakterii propionowych Propionibacterium, do czego wymagana jest odpowiednia, niezbyt niska temperatura, formują się duże, kuliste oczka o równomiernym rozmieszczeniu. Generalnie rzecz biorąc, wielkość dziur w serze zależy również od jego gatunku. Sery szwajcarskie mają zazwyczaj oka większe od holenderskich. Dziury o nieregularnych, postrzępionych kształtach mogą świadczyć o zbyt krótkim okresie dojrzewania sera lub zanieczyszczeniach, które dostały się podczas procesu przetwarzania.

Tajemnicze siano

Do niedawno spekulowano na temat jednego z powodów powstawania dziur w serach głównie szwajcarskich. Powodem tym miały być drobinki siana dostające się do mleka w trakcie udoju. Zainteresowanie tą sprawą wzrosło wraz z zanikaniem tradycyjnych metod pozyskiwania mleka oraz malejącą ilością i wielkością dziur w efekcie powstających. Naukowo więc udowodniono, iż faktycznie drobinki siana w wyniku dalszego procesu fermentacji uwalniają zwiększoną ilość gazów, co bezpośrednio przekłada się na ilość i wielkość dziur. Do potwierdzenia powyższej hipotezy naukowcy podeszli w sposób najbardziej profesjonalny, przeprowadzając testy przez ponad 130 dni. Nic dziwnego. W końcu w Szwajcarii temat serów jest sprawą priorytetową.

Oczywiście na wielkość i kształt oka mają wpływ też inne czynniki. Składowanie, czas dojrzewania, region i temperatura przechowywania. Niemniej jednak, pamiętać należy fundamentalną zasadę, że to nie myszy w magazynach wygryzają dziury. Jest to efekt nagromadzonych gazów, które szukają swoje ujścia w miąższu sera.

Kwestie pieczywa i sera zawsze traktujemy w 100% serio. Nurtuje Was jakaś tajemnica związana z naszą tematyką? Napiszcie do nas – sprawdzimy to! Do poczytania!