Jak poznać, czy ser jest zepsuty

jak rozpoznać zepsuty ser

Sery to jeden z produktów spożywczych, które najczęściej goszczą na naszych stołach. Bogate w białko, wapń i witaminy służą zdrowiu, a dostępne w wielu odmianach nigdy się nie nudzą. Nadają się zarówno do serwowania samodzielnie, jak i do stosowania jako dodatek do wielu dań, od kanapek, przez pizzę, po spaghetti. Zanim jednak ser wyląduje na talerzu, warto się upewnić, że jest świeży. Jak rozpoznać, że ser jest zepsuty?

Jak uniknąć zakupu nieświeżego sera?

Pierwszym krokiem, który pomoże uniknąć zjedzenia zepsutego sera, są uważne zakupy. Wybierając ser w sklepie, zawsze należy zwracać uwagę na datę produkcji oraz ważność produktów. Ta czynność uchroni przed zakupem przeterminowanego, szkodliwego dla zdrowia sera. Inna kwestia to ocena wizualna produktu – jeśli zapach lub kolor odbiegają od normy, powinien być to sygnał alarmujący.

Jak rozpoznać zepsuty ser?

Oceny wyglądu sera należy dokonać nie tylko w sklepie, ale także bezpośrednio bez spożyciem – to najskuteczniejsza ochrona przed spożyciem toksycznego produktu.
Czynnikami, które powinny zaniepokoić, są nietypowy kolor lub zapach. Jeśli twaróg ma żółtawą barwę, a ser żółty pokrył się białymi plamami – to znak, że produkt stracił świeżość i lepiej go nie spożywać. Również drażniący, zbyt intensywny albo kojarzący się ze stęchlizną zapach to oznaka zepsucia, która powinna zdyskwalifikować produkt.

Nie taki ser pleśniowy zły…

Ser pleśniowy

Pleśń najczęściej kojarzy nam się z czymś bardzo negatywnym. Słysząc o serach wytwarzanych przy użyciu właśnie pleśni wielu z nas przychodzi na myśl ich mdły smak i bardzo silny zapach. Choć zarówno ich smak jak i zapach mają swoich przeciwników i zwolenników, niezmienną prawdą pozostaje to, że pewne rodzaje pleśni są w środowisku bardzo pożądanym elementem i takie właśnie biorą udział w produkcji serów.

Korzystna mikroflora

Oprócz pleśni w procesie wytwarzania serów pleśniowych biorą udział również pomocnicze kultury bakterii oraz drożdże. Wszystkie trzy elementy tworzą razem mikroflorę odpowiedzialną za smak, zapach, konsystencję i właściwości probiotyczne serów. Odpowiednio zachowana mikroflora zapobiega tworzeniu się niepożądanych bakterii w naszym układzie pokarmowym ze względu na skuteczne obniżanie pH (co nie pozwala na rozwój większości kultur.

Zdrowy przysmak

Sery pleśniowe są bogate w wapń i fosfor, co sprzyja budowaniu i utrzymaniu mocnego układu kostnego naszych ciał, a także zdrowych zębów. Duża zawartość witaminy A oraz tych z grupy B (w szczególności B12), a także witaminy D, E i K sprawia, że sery pleśniowe niejednokrotnie postrzegane są jako jeden z najlepszych produktów spożywczych odpowiedzialnych za prawidłowe działanie wielu procesów trawiennych naszego organizmu. Spore ilości sodu i potasu ma pozytywne działanie na pracę mięśnia sercowego, zapewniając prawidłowe spełnianie jego funkcji.

Uwaga na linię!

Osoby spożywające sery pleśniowe powinny zwracać uwagę na swój dzienny bilans energetyczny. W 100 g najbardziej popularnego w Polsce camemberta znajduje się ponad 350 kcal, a prawie 1/3 masy sera stanowią tłuszcze. Niestety, w dużej mierze są to nasycone kwasy tłuszczowe (prawie 20 g na 100 g sera). Tak więc częste spożywanie serów pleśniowych w dużych ilościach grozi nadwagą. Na sklepowych półkach dostępne są produkty light o obniżonej zawartości tłuszczu, nie są one tak smaczne, ale mogą stanowić alternatywę dla osób będących na diecie.

Na poprawę nastroju

Tyrozyna to związek chemiczny, którego niedobór powoduje obniżenie poziomu dopaminy i norepinefryny w organizmie, co z kolei wywołuje depresję, uczucie zmęczenia i ogólną niechęć do działania. Na całe szczęście, tyrozyny jest całkiem sporo w właśnie wyżej opisywanych serach pleśniowych. Przypadek? Nie sądzę ;). Dodatkowo tyrozyna jest bardzo istotna dla prawidłowego funkcjonowania tarczycy i przysadki mózgowej. Brak tego aminokwasu wywołuje niedoczynność tarczycy, co może objawiać się w postaci zmęczenia i wyczerpania.

Spożywanie serów pleśniowych może nam przynieść całe mnóstwo korzyści, robiąc to oczywiście z umiarem i rozsądkiem. Uważajmy na ilości, które jemy, bo może się to odbić na nas w postaci niechcianej nadwagi. Natomiast regularne przyswajanie probiotycznych serów wspomoże naszą gospodarkę hormonalną oraz ogólne samopoczucie.